września 30, 2016

Jak nie tracić motywacji do zmiany diety?

„Straciłem motywację… potrzebuję pomocy” lub „mam problem z motywacją” Te zdania często słyszę od swoich pacjentów. Przeanalizujmy to na spokojnie, czy na pewno chodzi o motywację...


W swojej pracy spotykam bardzo różnych ludzi. Od każdej osoby uczę się czegoś nowego. Zdarzają się osoby bardzo zorganizowane, które bez problemu godzą ze sobą życie osobiste, zawodowe, aktywność fizyczną i dietę. Są również osoby, którym trzeba pomóc podnieść te umiejętności. Myślę, że większość z tej drugiej grupy osób jest w stanie dorównać pierwszej grupie a to, czego im najbardziej potrzeba to… planu działania i dyscypliny.  Oczywiście, wpływ mogą mieć tutaj również inne czynniki, takie jak nadmiar obowiązków, roblemy rodzinne, zdrowotne itp. Na potrzeby tego postu zakłądam jednak, że w tych sferach życia nie dzieje się nic negatywnego.

Dyscypliny potrzebuje każdy z nas


Każdemu z nas często nie chce się czegoś robić (i to jest normalne!). Ja po powrocie z gór przez 3 dni tak bardzo za nimi tęsknię, że nie pracuję a oglądam filmy o górach. Następnie mobilizuję się aby wrócić do starego rytmu dnia. Ważne, aby nie przeciągać okresu lenistwa zbyt długo, bo im dłużej to trwa, tym ciężej jest wrócić do pełnych obrotów. Tak samo jest ze zmianą nawyków żywieniowych, stosowaniem diety itp.

Kolejną ważną rzeczą, której brakuje osobom z drugiej grupy jest plan działania. Bez planu działania trudno cokolwiek zaplanować, prawda? No a skoro niczego nie planujemy, to ostatecznie planujemy NIC (nic nie robienie). Niektórzy mówią "trudno, life is life", ale takie podejście do życia jest najgorsze z możliwych. Warto jednak w swoim życiu decydować o tym, jak będzie wyglądało, prawda? 

Być może zastanawiasz się, po co tracić czas na planowanie, skoro wiesz, co masz robić. Przecież wiesz, co powinieneś jeść. Wiesz, że mniej słodyczy, więcej warzyw i owoców. Prawda? Wiesz również, że aby schudnąć lub cieszyć się lepszym zdrowiem, powinieneś poświęcić czas na ćwiczenia fizyczne. 


Dlaczego więc tego nie robisz? Być może brakuje Ci planu i samodyscypliny. 
Nie bój się poświęcić czasu na dokładne zaplanowanie zadań. Jeżeli go nie przygotujesz, stracisz sporo czasu na naprawę błędów, nie będziesz przygotowany na sytuacje nie przewidziane, nie będziesz pewien, jaka powinna być kolejność wykonywanych działań. Chociaż może Ci się teraz wydawać, że Twój cel jest zbyt banalny, aby planować swoje działania na kilka miesięcy w przyszłość, kiedyś sam sobie za to podziękujesz.
Podczas planowania uwzględnij swoje zasoby i braki oraz dokładnie przeanalizuj sytuację, w której się znajdujesz. 

Jeżeli jesteś osobą uwielbiającą słodycze, lepiej zastanów się, co zrobisz kiedy najdzie Cię na nie ochota? Jeżeli znasz siebie to wiesz, czy uda Ci się wytrwać, czy lepiej przygotować sobie zdrowsze zamienniki na tę okazję. Najważniejsze to bycie przygotowanym na sytuacje, które prędzej czy później Ci się przydarzą. Dobrze jest również przygotować się na sytuacje nieprzewidziane…


Osobiście cenię sobie planowanie i zawsze planuję przyszłość (lata, miesiące, tygodnie, dni, godziny w ciągu dnia). Nie zawsze tak robiłam, dopóki nie doszłam do wniosku, że jak nie zaplanuję, co konkretnie w tym tygodniu mam zrobić i w jaki sposób to zrobię, nie jestem zadowolona z efektów końcowych. Zawsze coś idzie nie tak a ja mam poczucie straty czasu. Jeżeli planujesz sobie pracę, zakupy, wyjazd na wakacje, to możesz planować również posiłki i aktywność fizyczną. 


 "(...) najważniejsza jest samodyscyplina. Czy potrafisz się zmusić do zrobienia tego, co powinieneś, wtedy kiedy powinieneś, czy ci się chce, czy nie – oto jest klucz do sukcesu. Możesz znać wszelkie zasady ale na nic ci się nie przydadzą, jeśli nie będziesz w stanie zmusić się do działania.”

Cytat z książki "No Excuses! The Power os Self-Discipline" B. Tracy


Kiedy już wiesz, co chcesz zrobić i jak to zrobisz, zastanów się na spokojnie, jakie przeszkody czekają Cię po drodze do osiągnięcia swojego celu. Gdy je rozszyfrujesz, łatwiej będzie Ci zacząć działać. 


Przykłady najczęstszych przeszkód:


1. Jeżeli codziennie postanawiasz sobie, że będziesz ćwiczyć chociaż przez 30 minut, zastanów się, dlaczego to Ci nie wychodzi. 
Może planujesz jedynie, że będziesz to robić, ale nie planujesz, o której dokładnie godzinie będziesz ćwiczyć a przez to, zawsze masz coś innego do zrobienia?
Może zostawiasz aktywność fizyczną na wieczór, a później jesteś zbyt zmęczony, aby się do tego zabrać?
Może nie lubisz ćwiczyć, bo źle dobrałeś sobie ćwiczenia i czujesz do nich niechęć?
Może masz ważne priorytety, które uniemożliwiają Ci codzienną aktywność i przydałoby się zmienić plan tygodniowy?
Przyczyn może być cała masa. Odnajdź swoją, to Ci bardzo ułatwi podjęcie zadania.

2. Jeżeli postanawiasz, że zaczniesz wstawać wcześniej bo rano z rana pracuje Ci się lepiej. Dlaczego to nie wychodzi?
Może kładziesz się spać zbyt późno?
Może jesteś przemęczony lub jesz zbyt późno i się nie wysypiasz?
Może Twój plan dnia jest zbyt nieregularny?

3. Jeżeli postanawiasz, że rzucasz cukier i słodycze, a po tygodniu opychasz się słodkimi bułkami z cukierni, to dlaczego?


W takiej sytuacji warto, abyś zadał sobie pytania, jak bardzo lubisz słodycze. Może nie dajesz rady odstawić ich z dnia na dzień, a potrzebujesz zamienić je na zdrowsze odpowiedniki (patrz przepisy na słodycze na blogu)? 

4. Może zbyt optymistycznie zakładałeś sobie, że codziennie będziesz gotować, będziesz jeść 5 razy dziennie coś innego itp. i okazało się, że po tygodniu lub dwóch nie masz już siły stać w kuchni przy garach? Wcale nie musisz tak robić! Po pierwsze, nie musisz jeść 5 razy dziennie, jeżeli jest Ci wygodniej jeść 3 lub 4 posiłki, po drugie, nie musisz jeść w każdym posiłku czegoś innego, po trzecie, jest mnóstwo sposobów na przyśpieszenie pracy w kuchni. Zajrzyj do tego postu, aby się zainspirować.

Przykłady można by wymieniać i wymieniać. Na pewno masz swoje. Postaraj się je wypisać, dodać do nich komentarze. Co dotychczas wpływało na Twoje niepowodzenia i jak można temu zapobiec.



Jak to jest z motywacją?

Czasem słyszę, jak ktoś mówi, że "traci motywację". Jeżeli myślisz, że również ją tracisz, przeanalizuj najpierw  swoją samodyscyplinę oraz cele, które sobie założyłeś.

Czy cele są osiągalne oraz wystarczająco ambitne?

Czy zaplanowałeś sobie, że schudniesz do czasu X, a żeby tego dokonać, zrobisz Y i Z, czy może jedynie postanowiłeś, że schudniesz? Różnica jest niemała! W drugim przypadku nie wiesz, jak to zrobisz i kiedy będziesz już lżejszy. Jak wiec mieć motywację do działania?

Czy Twoje cele są wystarczająco ambitne - czy wiesz, co będziesz robić i jak będziesz wyglądać za tydzień, czy za 2 miesiące, za 5 lat? 
Jeżeli nie, to czy naprawdę chcesz coś zmienić? Może jednak pasuje Ci sytuacja, w której obecnie się znajdusz? To również jest normalne. Przeanalizuj takie korzyści.

Czy aby na pewno utrata motywacji jest przyczyną, przerwania czegoś w Twoim życiu? 

Jeżeli otrzymałeś wytyczne od dietetyka i plan/jadłospis, wszystko idzie super i w końcu przychodzi czas na własne pomysły/modyfikacje w jadłospisie a Ty nagle stając przed tym zadaniem stwierdzasz, że nie idzie już tak świetnie, to czy na pewno chodzi o motywację? 

Podpowiem Ci - kluczem do sukcesu jest samodyscyplina oraz plan działania. Twoim planem działania był jadłospis a ponieważ stosowałeś się do niego wzorowo, byłeś również zdyscyplinowany. 

W końcu przychodzi taki czas, kiedy sam musisz zacząć pilnować swojego jadłospisu i wprowadzić sobie dyscyplinę. Musisz pamiętać o porach posiłków, o zielonych warzywach, o owocach itp. Musisz robić to samodzielnie. Zastanów się wtedy, co jest dla Ciebie trudne i znajdź rozwiązanie swojego problemu. 

Może coś się zmieniło, np. zmieniłeś godziny wstawania, zmieniłeś godziny pracy i teraz trudno odnaleźć Ci się w nowym wymiarze godzin? Spokojnie! Przeanalizuj to, przygotuj sobie nowy plan działania, spisz na papierze i stosuj się do nich. Możesz też omówić modyfikacje ze swoim dietetykiem.

Jeżeli zastanawiasz się, co się dzieje i wpadasz na pomysł, że to na pewno utrata motywacji, wróć do startu. Powrót do startu jest w tym momencie najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić. Zastanów się, co robiłeś wcześniej, kiedy wszystko szło super. Przeanalizuj, co robisz teraz i co się zmieniło. Przeanalizuj wszystko dokładnie. Motywacja? Nie! Myślę, że jest to jednak dyscyplina. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dieta roślinna, zarządzanie sobą , Blogger