lipca 05, 2015

Jak dietą wzmocnić odporność?

Kiedy na zewnątrz jest zimno częściej zastanawiamy się, w jaki sposób można naturalnie wzmocnić odporność organizmu. Kilka lat temu zainteresowałam się tym tematem poważniej, kiedy mój syn chodził do przedszkola i często chorował. Oczywiście nabywał odporność swoistą, ale było to naprawdę uciążliwe. Mogę się założyć, że każda matka, która jest obecnie w takiej sytuacji, zastanawia się, ile można?? Tak. Nie jest to łatwe i czasem dziecko musi trochę pochorować, żeby wykształcić ten typ odporności. Możemy go jednak w tym wspomóc. Zadbajmy w tym czasie o właściwą dietę, gdyż są takie składniki odżywcze, które w znaczny sposób odporność mogą poprawić.


Czym jest i w jaki sposób działa układ odpornościowy?


Układ odpornościowy jest zespołem reakcji obronnych, które chronią nasz organizm przed atakiem obcych dla organizmu substancji czyli antygenów. 
Komórki układu odpornościowego są niezwykle wyspecjalizowane w swoim działaniu, chronią organizm na kilka sposobów, np. poprzez mechaniczną barierę, jaką jest skóra i błony śluzowe. Zarówno skóra jak i błony śluzowe wyścielające narządy wewnętrzne stanowią ogromną powierzchnię w naszym ciele. Błony osiągają nawet ponad 100-krotnie większą powierzchnię niż skóra i to w nich znajduje się 90% wszystkich komórek układu odpornościowego. Są to bariery fizyczne, które nie tylko mechanicznie powstrzymują wtargnięcie intruza do organizmu, ale także posługują się wachlarzem dodatkowych zabezpieczeń w postaci wydzielanego potu, łez, śluzu i śliny. 
Ponieważ to właśnie układ pokarmowy, a w szczególności jelita, są największą powierzchnią kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym, to pod ścianą jelit występuje największa koncentracja komórek odpornościowych gotowych do walki z patogenami.

Każdy z nas przychodzi na świat z odpornością wrodzoną, gotową do walki z pierwszymi patogenami, z jakimi przyjdzie się zmierzyć organizmowi. 

Mechanizm działania komórek należących do odporności wrodzonej można nazwać nieco prymitywnym, ponieważ opiera się głównie na pożeraniu intruzów. Komórki należące do tej „rodziny” potrafią również produkować nadtlenki oraz reaktywne formy azotu, które w kontakcie z błoną przeciwnika powodują jego destrukcję i śmierć. Niestety jest to odpowiedź immunologiczna typu nieswoistego, co oznacza, że nasi obrońcy „strzelają na oślep” i mogą uszkodzić również część struktur komórkowych gospodarza. Miejsce konfrontacji krwinek białych z antygenem nazywamy miejscem zapalnym.

W miarę dojrzewania i rozwoju całego organizmu wykształca się odporność nabyta. Komórki wchodzące w jej skład są już nieco bardziej wyspecjalizowane w walce z przeciwnikiem, a także ich odpowiedź immunologiczna trafia dokładnie w struktury komórkowe intruza (jest specyficzna). Głównymi komórkami należącymi do tej grupy są limfocyty T i B. Te ostatnie mają możliwość produkcji przeciwciał, które przyczepiają się do błony komórkowej intruza, dając znak pozostałym leukocytom, kogo powinny atakować. Jednocześnie samodzielnie prowadząc do śmierci wrogiej komórki.
Aby skutecznie komunikować się miedzy sobą, leukocyty wydzielają cytokiny i interleukiny, które mogą decydować o nasileniu lub wyciszeniu odpowiedzi immunologicznej. Decydują również o przepływie i szybkości dojrzewania limfocytów czy produkcji przeciwciał przez limfocyty B. Charakterystyczna dla limfocytów B jest zdolność produkowania komórek pamięci immunologicznej, dzięki którym przy ponownym kontakcie z tym samym patogenem organizm reaguje szybciej i intensywniej, co może skracać czas przebiegu choroby. Komórki odpornościowe mają również zdolność produkcji hormonów tkankowych, które są odpowiedzialne, np. za wzrost temperatury podczas infekcji. Mówimy wtedy o stanie zapalnym.

Proces zapalenia sam w sobie jest korzystny dla organizmu


Najważniejsze role, jakie spełnia dotyczą prawidłowego funkcjonowania wszystkich komórek układu odpornościowego. Objawy takie jak gorączka, osłabienie czy bóle mięśni są naturalną reakcją organizmu na stan zapalny i zbyt pochopne ich zniesienie lekami może tylko wydłużyć czas trwania choroby. Większość z leków leczy jedynie objawy, co przynosi tymczasową ulgę, lecz nie wiemy do końca, co spowodowało stan zapalny. Po zadziałaniu antybiotykiem zawsze znajdą się jakieś oporne na jego skład bakterie, które zaczynają replikować w organizmie i przez to następne zastosowanie tego samego środka nie będzie już tak skuteczne.

Racjonalna, pełnowartościowa dieta ma istotny wpływ na czynności życiowe komórek odpornościowych


Racjonalna dieta, czyli taka o odpowiedniej zawartości makro i mikro składników odżywczych. Istotnym elementem jest również wartość energetyczna diety. U osób restrykcyjnie ograniczających podaż energii (poniżej 1500 kcal/dzień), może dojść do obniżenia liczby komórek odpornościowych należących zarówno do odpowiedzi wrodzonej, jak i nabytej oraz do zaburzenia komunikacji między tymi komórkami.

Niedożywienie białkowe (także spożycie aminokwasów w nieodpowiednich proporcjach) zagraża zmniejszeniem liczby limfocytów T i poważnymi zaburzeniami ze strony odpowiedzi immunologicznej. Zmniejszeniu ulega poziom ochronnej immunoglobuliny A w błonach śluzowych, ślinie i łzach.


Składniki pokarmowe o najistotniejszym i dokładnie udokumentowanym wpływie na układ immunologiczny to:
  • kwasy omega-3
  • witaminy A, E, D oraz C
  • witaminy z grupy B
  • cynk
  • selen
  • żelazo
  • miedź
  • flawonoidy

W przypadku tłuszczów ilość oraz rodzaj spożywanych przez nas kwasów tłuszczowych wpływa na kompozycję błon komórkowych wszystkich komórek, a więc i limfocytów. 
Nadmierne spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych oraz kwasów z rodziny omega-6 promuje produkcję eikozanoidów o działaniu prozapalnym. W przeciwny sposób, wyciszająco, działają kwasy tłuszczowe jednonienasycone oraz kwasy z rodziny omega-3. Substancje prozapalne (prostaglandyny i leukotrieny) najczęściej produkowane są z kwasu arachidonowego, który występuje w błonach komórkowych w dużej koncentracji. Aby zablokować proces produkcji substancji prozapalnych, zazwyczaj przyjmujemy aspirynę. Jednak naturalnym sposobem na zablokowanie rozwoju stanu zapalnego jest zwiększenie spożycia kwasów z rodziny omega-3. 

Należy pamiętać, że w diecie roślinnej występują jedynie krótkołańcuchowe formy kwasów omega 3 - ALA. Aby organizm mógł sam wyprodukować dłuższe formy kwasów tłuszczowych, w diecie musi występować odpowiedni stosunek spożycia kwasów z rodziny omega-6 do omega-3 (nie wyższy niż 4-5:1), ale i to może okazać się niewystarczające. Dobrymi źródłami kwasów omega 3 dla wegan są siemię lniane, nasiona chia oraz orzechy włoskie. Więcej na ten tamat przeczytasz w poście o kwasach omega-3.


Witamina D


Witamina D jest o tyle nietypowa, że jej głównym źródłem nie są pokarmy, a podskórna produkcja pod wpływem promieni UV, wpływa na szereg funkcji w organizmie, ponieważ ma wpływ na ekspresję genetyczną. Utrudniona ekspozycja na słońce w okresie jesienno-zimowym oraz kąt padania promieni słonecznych na naszej szerokości geograficznej w tym okresie są związane ze wzrostem podatności na infekcje w całej populacji. 

Witamina D ma zdolność obniżania stanu zapalnego, za sprawą produkcji odpowiednich interleukin. Wpływa również na zwiększenie produkcji katelicydyny (białko o właściwościach bakteriobójczych), co jest powiązane ze wzrostem odporności śluzówki, a więc pierwszej linii obrony organizmu przed patogenami. Odpowiednie odżywienie tą witaminą wpływa również stymulująco na odpowiedź immunologiczną nabytą. 
Ze względu na brak dobrych źródeł żywieniowych oraz utrudnioną ekspozycję na promienie UV w okresie od października do marca zaleca się osobom dorosłym suplementację tą witaminą na poziomie 2000 IU dziennie, dzieciom na poziomie 400 - 1000IU (w zależności od wieku). Osoby, które nie wychodzą na słońce latem, powinny suplementować tę witaminę przez cały rok. 


Witamina B12


Jest witaminą występującą jedynie w produktach odzwierzęcych. Jej niedobór powoduje spadek liczby limfocytów, spadek aktywności komórek NK, które są niezwykle istotne w walce z komórkami zmienionymi nowotworowo. Nieadekwatne spożycie B12 jest powiązane z opóźnionym przemieszczeniem się llimfocytów do miejsca infekcji, a więc wolniejszą odpowiedzią immunologiczną. Więcej o tej witaminie przeczytasz w tym miejscu.



Żelazo


Naturalnym mechanizmem w pierwszych stadiach infekcji jest obniżenie stężenia żelaza w surowicy krwi. Jest to sposób organizmu na „zagłodzenie” intruzów. Jednak niedobory żywieniowe mogą prowadzić do zmniejszenia masy organów, w których dojrzewają limfocyty (śledziona i grasica). Prowadzi to do upośledzenia dojrzewania komórek odpornościowych oraz obniżonej produkcji przeciwciał. Niedobór żelaza prowadzi również do obniżenia zdolności bakteriobójczych komórek odpornościowych. 
Odpowiednie spożycie tego składnika jest szczególnie istotne w okresie życia płodowego, kiedy wykształca się większość struktur wchodzących w skład układu immunologicznego. Głównymi źródłami żywieniowymi są produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, pestki oraz zielone rośliny (brokuły, szpinak czy jarmuż). Czynnikiem ograniczającym wchłanianie żelaza w układzie pokarmowym jest kwas fitynowy (szeroko rozpowszechniony w świecie roślin), wapń, z którym żelazo konkuruje o biodostępność w przewodzie pokarmowym, a także kazeina występująca w mleku. Stymulujący wpływ na wchłanianie żelaza wykazuje natomiast witamina C. Już 50 mg tej witaminy (czyli 1/3 papryki, 2/3 kiwi, 1/3 pomarańczay, plaster ananasa lub 50 g kapusty), przeciwdziała fitynianom i zwiększa absorpcję żelaza nawet 6-krotnie. 

Należy ostrożnie podchodzić do stosowania suplementacji żelazem, ponieważ jest to składnik mineralny nazywany „mieczem obusiecznym”. Oznacza to, że zarówno niedobór jak i nadmiar żelaza może być równie niebezpieczny dla organizmu. O tym składniku przeczytasz również w tym miejscu.



Witamina C


Witamina C musi być dostarczana wraz z dietą, gdyż organizm ludzki nie potrafi produkować jej endogennie. Jej stężenie w organizmie zależy od ilości, w jakich jest spożywana oraz zdrowia (podczas stanu zapalnego rezerwy witaminy C wyczerpują się znacznie szybciej niż w normalnych warunkach). Witamina C jest silnym antyoksydantem i immunostymulatorem wzmacniającym działanie komórek układu odpornościowego, ale również wzmacnia przyswajalność innych składników z jelit (np. żelaza, cynku, wapnia). 

W początkowej fazie infekcji jej stężenie w organizmie gwałtownie spada –dzieje się tak, ponieważ jest ona bardzo skoncentrowana w ciałach limfocytów i podczas infekcji jej rezerwy są wykorzystywane do walki z antygenem. Wysoki poziom witaminy C w komórkach odpornościowych (zwłaszcza w neutrofilach) jest warunkiem koniecznym do obrony organizmu podczas infekcji i stanów zapalnych w organizmie. Natomiast po złagodzeniu objawów przeziębienia stężenie witaminy C zazwyczaj się normalizuje. 


Niskie stężenie witaminy C w organizmie utożsamiane jest z osłabieniem, zmęczeniem, pogorszeniem samopoczucia, bólem stawów, kości i zębów (ma to związek z jej udziałem w procesie tworzenia się kolagenu). Może wtedy nastąpić upośledzenie odpowiedzi komórek układu odpornościowego. Niedobór witaminy C powiązany jest również z długotrwałym narażeniem na stres psychiczny lub fizyczny (długie męczące treningi sportowców), kiedy to stężenie tej witaminy spada i może skutkować podatnością na choroby. Jednak nawet w takich sytuacjach nie ma za bardzo sensu jej suplementować a powinno się dostarczać ją z diety. Dlaczego tak? Bo warzywa i owoce, które są źródłem witaminy C zawierają również inne ochronne składniki z diety (m.in. beta karoten, flawonoidy, izotiocyjaniany). Ponadto, wyniki badań dotyczących suplementacji witaminą C nie są spójne. Przegląd 32 badań dotyczących wpływu witaminy C na organizm podczas infekcji sezonowych dowiódł, że suplementacja witaminą C nie ma wpływu na częstość występowania przeziębień. Co ciekawe, w przypadku już zaistniałych objawów przeziębienia w większości badań suplementacja nie miała istotnego wpływu na czas trwania ani złagodzenie objawów choroby. Suplementacja tą witaminą okazała się być niezbędna jedynie dla najbardziej chorych pacjentów, którym oznaczono wyraźnie niski poziom witaminy C we krwi.


Cynk

Niedobory cynku mogą prowadzić do upośledzonego (nawet do 80%) podziału limfocytów w odpowiedzi na antygen, inwolucji narządów limfoidalnych, a także upośledzenia pamięci immunologicznej.
Okazuje się, że niedobór cynku obniża aktywność białek bakteriobójczych występujących w ślinie, pocie i łzach. Dobrym źródłem cynku są nasiona roślin strączkowych, orzechy i pestki, produkty pełnoziarniste na zakwasie, produkty fermentowane, kiełki i kiełkujące nasiona. 

Dodatkowo należy unikać, picia herbaty czy kawy do posiłku, suplementów wapnia. Stymulująco na wchłanianie cynku działa witamina C, kwaśne środowisko, moczenie, gotowanie, kiełkowanie i białko.


Selen


Selen jest składnikiem zaangażowanym w obronę oksydacyjną komórek odpornościowych. Ponieważ produkcja tlenków jest jednym z mechanizmów obrony przed patogenami, jest to niezwykle istotne. Zaangażowany jest również w komunikację międzykomórkową. Niedobory tego składnika prowadzą do obniżonej liczby i aktywności komórek odpornościowych. 

Badania wykazały, że w kontakcie z bakterią Listeria monocytogenes (występującą np. w przeterminowanych kiełkach), komórki odpornościowe osób z niedoborami selenu zneutralizowały znacznie mniej bakterii w porównaniu do prawidłowo odżywionych uczestników badania.
Selen jest składnikiem problematycznym, gdyż jego koncentracja w produktach spożywczych zależy od jego koncentracji w glebie, w której rosną. Najlepsze źródła selenu to: orzechy brazylijskie, sezam, nasiona słonecznika, grzyby, orzeszki ziemne oraz nasiona roślin strączkowych, kukurydza. Do suplementacji podchodziłabym ostrożnie ze względu na toksyczne działanie wysokich dawek selenu (>900μg/dzień). Składnik ten też kumuluje się w organizmie, dlatego należy badać jego poziom podczas stosowania suplementów. Więcej o selenie przeczytasz w tym miejscu.



Witamina A


Witamina A jest jednym z najdokładniej przebadanych składników żywności, który ma swój udział we wspieraniu układu odpornościowego. Pierwsze obserwacje nad tą witaminą, jej niedoborem i osłabieniem układu immunologicznego były prowadzone w 1931 roku. Zauważono wtedy, że szczury z niedoborem retinolu miały zwiększoną podatność na infekcje.

Zbyt niskie spożycie witaminy A prowadzi do upośledzenia funkcji komórek układu odpornościowego, ponieważ witamina ta bierze udział w dojrzewaniu i różnicowaniu się komórek odpornościowych (neutrofili, monocytów, bazofili, eozynofilii i limfocytów). Jest również niezbędna do rozwoju i wzrostu limfocytów B. Przede wszystkim jej niedobór zaburza proces dojrzewania neutrofili, co jest bardzo niekorzystne, gdyż komórki te należą do pierwszej linii obrony układu odpornościowego, atakują i pożerają antygeny infekujące organizm. 

Przy długotrwałym deficycie witaminy A może dojść nawet do atrofii grasicy i śledziony – narządów odpowiedzialnych za produkcję i dojrzewanie komórek odpornościowych. 


Wydzielnicza postać Immunoglobuliny A (S-IgA) jest odpowiedzialna za prawidłową strukturę błon śluzowych układów: pokarmowego, oddechowego czy moczowo-płciowego. S-IgA wyściela powierzchnię wymienionych układów, dzięki czemu w dużej mierze zapobiega wejściu patogenów do wnętrza organizmu (bakterie mają zmniejszoną możliwość przyczepienia się do śluzu i są szybciej wydalone z przewodu pokarmowego). Poza tym, S-IgA ma także ciekawą zdolność do absorpcji antygenów pokarmowych, unieszkodliwiania wirusów i toksyn.

Więcej na temat witaminy A przeczytasz w tym miejscu.




Witamina E


W badaniach wykazano, że tak samo jak w przypadku witaminy C jej stężenie w organizmie spada proporcjonalnie do nasilenia procesu zapalnego. Oczywiście, im niższe jej stężenie, tym większa produkcja wolnych rodników w organizmie.

Witamina E przerywa ona reakcje namnażania się rodników tlenowych, ale również wpływa na wzrost produkcji interleukin przez limfocyty T oraz na obniżenie się wydzielania prostaglandyny-2 i nadtlenku wodoru przez makrofagi (czyli mediatorów odpowiadających za powstawanie procesu zapalnego, przy tym bólu mięśni, gorączki, uczucia rozbicia).


Flawonoidy


Flawonoidy są związkami, których w przyrodzie występuje tak dużo, że nie sposób ich wszystkich opisać. Nie sposób również wymienić także ich wszystkich właściwości, gdyż flawonoidy chronią organizm na różnych płaszczyznach. Wiele z mechanizmów ich działania jest jeszcze nie wyjaśnionych, lecz z całą pewnością można stwierdzić, że spożywanie produktów bogatych we flawonoidy jest ważnym elementem w profilaktyce schorzeń i wspomagania systemu odpornościowego u ludzi oraz stanowi istotny element diety.
Wyniki większości badań nad właściwościami flawonoidów brzmią jednoznacznie- pobieranie tych związków z codzienną dietą przyczynia się do wzrostu zdolności obronnych organizmu przed wieloma schorzeniami (m.in. choroby cywilizacyjne, autoimmunologiczne, nowotwory, zaburzenia odporności). Dzięki nim, wzrasta nie tylko aktywność enzymów antyoksydacyjnych w organizmie lecz także zostają wzmocnione przeciwutleniacze dostępne z pożywienia (beta-karoten, witamina C, E).
Flawonoidy w największej ilości występują w kolorowych warzywach i owocach, szczególnie w owocach bzu czarnego, borówki i żurawiny. W badaniach laboratoryjnych wykazano, że owoce jagodowe i pestkowe odznaczają się większymi właściwościami przeciwutleniającymi niż owoce cytrusowe zawierające duże ilości witaminy C i karotenoidów.
Warzywa zawierają o wiele mniej związków antyoksydacyjnych w porównaniu do owoców, najważniejszymi warzywami o właściwościach przeciwutleniających są: czosnek, cebula szalotka i czerwona, jarmuż, szpinak, brukselka i brokuły. Flawonoidy można znaleźć także w niektórych zbożach (owies, gryka), nasionach roślin strączkowych (soja, bób, groch, fasola, soczewica), przyprawach a także w czerwonym winie, herbacie (zwłaszcza zielonej), kawie i kakao.




Domowe metody walki z przeziębieniem


Do domowych metod walki z przeziębieniem o udokumentowanym wpływie na odpowiedź immunologiczną należą przede wszystkim miód, czosnek i cebula, warzywa krzyżowe a także kilka ziół i przypraw.



Miód w medycynie ludowej stosowany był jako naturalny antybiotyk do smarowania otwartych ran oraz zmian skórnych. Obecnie udało się wykazać bakteriobójczy wpływ miodu na szczepy bakterii opornych na antybiotyki. Właściwości bakteriobójcze miód zawdzięcza głównie zawartości nadtlenku wodoru (znany jako woda utleniona), ale także niskiemu pH oraz zawartości flawonoidów.
Z miodem jednak nie można przesadzać. Należy też pamiętać, że miód jest źródłem cukrów prostych przyczyniających się do rozwoju otyłości i związanych z nią chorób cywilizacyjnych. Łyżka miodu zawiera ok. 20 g cukrów prostych. Trzeba jeszcze dodać, że w miodzie występuje dużo łatwo przyswajalnej fruktozy, której wysokie spożycie może skutkować uszkodzeniami i stłuszczeniem wątroby oraz znacznie podnosić ryzyko wystąpienia otyłości. W zależności od tego, z pyłku jakiej rośliny został wytworzony miód, stężenie składników aktywnych w nim zawartych może się zmieniać. Jednak na jakość miodu i jego właściwości (zwłaszcza te odpowiedzialne za zwalczanie infekcji) wpływają również klimat, gleba, zanieczyszczenie środowiska, metody pozyskiwania i przetwórstwa miodu, a także sposób jego przechowywania.



Warzywa krzyżowe


Za wyrazisty, ostry lub gorzkawy smak surowych warzyw krzyżowych odpowiadają występujące w nich obficie związki siarki. W trakcie miażdżenia ścian komórkowych, czyli np. w trakcie siekania lub po prostu gryzienia, uwolnione ze struktur komórkowych enzymy przekształcają związki siarki w izotiocyjaniany. Te z kolei mają silne właściwości przeciwzapalne, przeciwnowotworowe i przeciwbakteryjne.
Prawie wszystkie przyprawy cechują się silnym działaniem antyoksydacyjnym


Pieprz cayenne, chili, pieprz czarny, imbir czy czosnek rozgrzewają. Ich znaczenie ważne jest szczególnie w okresie jesienno- zimowym. Szczególnie polecane jest dodanie startego imbiru do zupy, doda jej intensywności smaku, zapachu i zadziała rozgrzewająco. Tymianek, rumianek i lipa mają działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne. Papryka łagodzi przekrwienie błon śluzowych i oczyszcza oskrzela ze śluzu. Stosuje się ją w stanach zapalnych dróg oddechowych. Rumianek ma właściwości przeciwskurczowe, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Dzika róża jest owocem niezwykle bogatym w witaminy, głównie w kwas askorbinowy (witamina C), którego zawartością przewyższa wszystkie inne rośliny jadalne naszego klimatu. Żurawina błotna stosowana jest głównie przy przeziębieniach jako lek witaminowy ale można także zrobić z niej bardzo smaczny i gaszący pragnienie napój. Bogata jest w witaminy: C, B1, B2, PP, P, prowitaminę A, pektyny, antocyjany i składniki mineralne (miedź, molibden, żelazo, mangan, wapń, glin, cynk, srebro, kobalt). Owoce żurawiny są bardzo trwałe.
Kurkumina jest głównym składnikiem wielu tradycyjnych leków chińskich. Znana jest ze swoich właściwości przeciwdepresyjnych i antyoksydacyjnych. W krajach azjatyckich używana była przy zaburzeniach psychicznych. W badaniach na modelu zwierzęcym wykazano, że podawanie kurkuminy podwyższa poziom serotoniny i podnosi właściwości adpatacyjne organizmu na stres.
Większość z przypraw oddziałuje na śluz oskrzelowy- zwiększa wydzielanie płynów w drogach oddechowych. Podczas konsumpcji, kiedy składniki potrawy przechodzą przez przewód pokarmowy, podrażniają zakończenia włókien nerwowych, co powoduje przesyłanie informacji do mózgu. Następnie za sprawą nerwu błędnego, który jest koordynatorem gruczołów wydzielających śluz, uwolnione zostają większe ilości wydzieliny w drogach oddechowych. Powoduje to rozrzedzenie śluzu i łatwiejsze jego wydalanie. Osoby spożywające potrawy dobrze przyprawione lżej oddychają, nie mają też problemu z nadmiernym przesuszeniem śluzówek nosa.

Domowe sposoby, zioła, przyprawy miód i tajemnicze mieszanki zakupione w aptece z pewnością mogą ułatwić nam przetrwanie sezonowego przeziębienia, czy drobnej infekcji. Jednak aby cieszyć się pełnią zdrowia i żelaznym zdrowiem konieczne jest spożywanie różnorodnej i zbilansowanej diety, która odżywi nasz organizm i zasili układ immunologiczny w najważniejsze składniki pokarmowe. Jeżeli jest to dieta wykluczająca pewne produkty oraz jeżeli zamieszkujemy tereny o ograniczonym nasłonecznieniu upewnijmy się, najlepiej konsultując się z dietetykiem lub lekarzem, że przyjmujemy odpowiednią ilość niezbędnych składników odżywczych z suplementów i/lub produktów fortyfikowanych.


Informacje zaczerpnięte są z książki 
 "Uodpornij się, jedząc świadomie" Iwona Kibil, Małgorzata Sobczyk   Do końca tygodnia moecie ją zakupić w promocyjnej cenie!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dieta roślinna, zarządzanie sobą , Blogger