Sos "serowy" i pulpety z kaszy jaglanej i soczewicy

Nadrabiam zaległości i umieszczam na blogu potrawy, które pojawiły się u mnie w tym tygodniu :)

Pulpety już dość dawno ale na szczęście zapisałam, z czego je zrobiłam :) Natomiast sos wyszedł niespodziewanie. Chciałam zrobić dla dziecka śmietaną słonecznikowo-migdałową do makaronu. Pomyślałam, że dodam do dania także soczewicę gotowaną, aby było więcej białka. No i zapomniałam, że przecież aby zrobić śmietanę, powinnam przecedzić ją przez sitko. Wrzuciłam wszystko do blendera i dopiero podczas blendowania zorientowałam się, że z soczewicą w środku raczej już nie przecedzę tej śmietany :) W każdym razie, sos wyszedł pyszny, syn się zajadał i na pewno nie raz jeszcze zrobię to danie. A oto i ono:


  • 1/2 szkl nasion słonecznika, migdałów, orzechów laskowych wymieszanych w proporcji 1:1:1,
  • 1/2 szkl gotwanej czerwonej bądź żółtej soczewicy, 
  • 1/2 szkl mleka roślinnego (może być lekko słodkie), 
  • sól, pieprz, bazylia, kurkuma, czosnek. 

Orzechy i pestki zalewamy ciepłą wodą na ok 15 minut, w tym czase możemy ugotować soczewicę. Wrzucamy wszystkie składniki do blendera (orzechy  pestki przepłukane na sitku), miksujemy. Gotowym sosem możemy polać gotowane na parze warzywa, kaszę, ryż, makaron.

Ja musiałam wychodzić na wykład "Co każdy weganin wiedzieć powinien?", więc zabrałam sos do pojemniczka z ryżem i brokułami ;)


Pulpety jaglano-soczewicowe

4 szkl gotowanej soczewicy
2 szkl gotowanej kaszy jaglanej
1 łyżka mielonego lnu
przyprawy: carry, sól, pieprz, koper świeży

Wystarczy składniki połączyć, ulepić małe pupeciki (wychodzi ich dużo, ok 30) i zapiec ok 20 min w temp 180 st C.

Młodą kapustę robię tak:
siekam, wrzucam do garnka, zalewam wodą tak mniej więcej do 1/4 objętości kapusty. Duszę do miękkości. Na koniec dodaję kmin rzymski, dużo koperku, sól i pieprz :) Jak wyjdzie dużo wody, zjadam jako zupę :)



Komentarze