Dieta wegańska a niedoczynność tarczycy – co może przeszkadzać?

Niedoczynność tarczycy jest stanem, w którym wydzielanie hormonów tarczycy jest niedostateczne. Są różne powody choroby (m.in. niedobór jodu, zaburzenia w pracy przysadki mózgowej, wpływ zażywanych leków), najczęstszym powodem tej choroby jest jednak zapalenie tarczycy czyli choroba Hashimoto. 

Tak naprawdę nie znamy przyczyny Hashimoto, wiemy jedynie że jest to choroba autoimmunologiczna, czyli układ odpornościowy właściciela z nieznanych przyczyn wytacza działa bojowe przeciwko sobie i powoduje stany zapalne w różnych narządach w ciele). Możemy przypuszczać, styl życia jest poważnym czynnikiem wyzwalającym choroby na tle autoagresji, szczególną rolę odgrywa przewlekły stres oraz niezdrowa dieta ale na pewno nie są to jedyne czynniki.


Jak wykryć chorobę Hashimoto?

Przede wszystkim, należy udać się do endokrynologa, który zleci odpowiednie badania, m.in.:
- USG tarczycy (zmiany zapalne w tarczycy widać podczas wykonywania tego badania)
- oznaczenie przeciwciał przeciwtarczycowych w surowicy krwi (antyTPO, antyTG)

- oznaczenie TSH w surowicy


TPO czyli tyreoperoksydaza jest enzymem biorącym udział w syntezie hormonów tarczycy (umożliwia dołączenie jodu do aminokwasu tyrozyny). Jest to podstawa produkcji hormonów tarczycy. Przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej (antyTPO) występują prawie u wszystkich osób z wykrytą chorobą Hashimoto. Obecność antyTPO może być wczesnym wskaźnikiem niedoczynności tarczycy, jednak przeważnie oznaczenie tych przeciwciał wiąże się z nieprawidłowościami w układzie immunologicznym. Przypuszcza się, że obecność przeciwciał zwiększa predyspozycje organizmu do występowania chorób na tle autoimmunologicznym (nie tylko związanych z tarczycą ale również celiakii, chorób reumatycznych, alergii, astmy i innych chorób z autoagresji). Nie wiadomo, czy najpierw wzrastają przeciwciała i stanowią czynnik ryzyka rozwoju choroby autoimmunologicznej, czy odwrotnie). Wiemy natomiast, że podwyższone antyTPO występuje u chorych na reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy, łuszczycowe zapalenie stawów itp.

Co dalej z tym robić?


Występowanie samych przeciwciał TPO (poniżej 500) nie jest wskazaniem do leczenia hormonalnego, gdyż leki działają objawowo na istniejące już choroby (np. niedoczynność tarczycy) a nie na miano antyTPO. Bardzo często istnienie przeciwciał pozostaje jedynie monitorowane i najważniejszym działaniem jest doszukanie się przyczyny, co mogło spowodować, że one wzrosły i starać się coś z tym czynnikiem zrobić. Jeżeli miano antyTPO jest wysokie (powyżej 500 lub nawet rzędu kilku tysięcy), wskazuje stan zapalenia tarczycy (Hashimoto). Czynnikiem atakującym tarczycę są komórki układu odpornościowego, dlatego warto skupić się na przyczynie wzrostu miana antyTPO. Nie leczy się podwyższonego poziomu antyTPO a jedynie choroby, które mogą być (ale nie muszą) skorelowane z tym stanem.

Co z dietą?

Pokrótce omówię składniki żywności, które mają udokumentowany wpływ na pracę tarczycy (korzystny lub nie korzystny).

Goitrogeny

Goitrogeny są powszechnie znane jako związki wpływające niekorzystnie na pracę tarczycy, mianowicie związki te (a szczególnie ich metabolity) spożywane w dużych ilościach mogą spowodować zaburzenia w syntezie hormonów tarczycy (dokładniej powodują zaburzenia pracy enzymu peroksydazy tarczycowej TPO, który już poznaliście). Z tego właśnie powodu goitrogeny nazywa się substancjami wolotwórczycymi. 

Do goitrogenów zaliczamy tioglikozydy, glikozydy cyjanogenne, polifenole oraz hemaglutyniny. Najbardziej znane związki to występujące w roślinach krzyżowych glukozynolany (tioglikozydy). Znajdziemy je przede wszystkim w kapuście, brokułach, kalafiorze, brukselce ale także w rzepie, kalarepie, kapuście pekińskiej, rzepaku, rzodkiewce, rukoli, gorczycy, chrzanie czy manioku. 

Glukozynolany ulegają hydrolizie pod wpływem enzymu o nazwie mirozynaza (o którym będzie za chwilę) i powstają z nich m.in. izotiocyjaniany, które to właśnie są obwiniane za hamowanie pracy TPO.

Mirozynaza występuje w ścianach komórkowych roślin, dlatego jej działanie jest możliwe dopiero po zmiażdżeniu tkanek i uwolnieniu z nich soku komórkowego. Wszystkie rośliny zawierające glukozynolany posiadają także ten enzym. 

Powstające pod wpływem mirozynazy, izotiocyjaniany oczywiście nie są jedynie szkodliwe, gdyż mają cały szereg pozytywnych właściwości, m.in. przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i najważniejsze przeciwnowotworowe. 

Pamiętajmy, że enzym mirozynaza zostaje aktywowany podczas siekania, rozdrabniania czy szatkowania warzyw (jeszcze przed gotowaniem), ale także podczas gryzienia i żucia. Im bardziej rozdrobnimy ściany komórkowe, tym więcej izotiocyjanianów powstanie. Jeżeli nie wykonamy tych procesów przed obróbką termiczną, podczas gotowania mirozynaza zostaje już inaktywowany (dokładnie powyżej 90C traci swoje właściwości). Ponadto, większość tioglikozydów ulega destrukcji podczas gotowania bez przykrycia (ulatniają się z parą wodną), więc tak naprawdę warzywa krzyżowe mogą szkodzić, jeżeli spożywamy je na surowo lub w dużych ilościach każdego dnia (na pewno powyżej 500 g na dzień), co jest raczej nie realne… [1] 

W przypadku niedoczynności tarczycy spowodowanej niedoborem jodu, należy pamiętać także, że im mniejsza jest podaż jodu, tym silniejsze jest antyodżywcze działanie glukozynolanów. 
Osoby zdrowe nie muszą przejmować się goitrogenami, jednak w przypadku regularnego spożycia warzyw krzyżowych i kapustnych (codziennie), warto zwrócić większą uwagę na jod.

Jod


Jod jest składnikiem niezbędnym do pracy tarczycy i produkcji jej hormonów (tyroksyny i trójjodotyroniny). Największe ilości tego składnika znajdują się w oceanach i morzach, skąd po utlenieniu mogą przechodzić do atmosfery a następnie pod postacią opadów do gleby. Dlatego, zawartość jodu w produktach żywnościowych zależy od tego skąd te produkty pochodzą, w jakiej glebie były hodowane. Dużo jodu zawierają ryby morskie, owoce morza, algi i wszelkie rośliny rosnące na terenach przy morzach. Produkty rosnące z dala od morza odznaczają się niewielką ilością tego składnika [2].


Zapotrzebowanie na jod dla dorosłej zdrowej osoby to 150 mcg jodu na dzień, kobiety w ciąży oraz karmiące potrzebują spożywać ten pierwiastek w zwiększonej ilości (odpowiednio 220 i 290 mcg), dzieci natomiast mniej – od 90 do 130 mcg na dzień [4]. 

Kiedy jodu w diecie jest zbyt mało, poniżej 100 µg poziom TSH zaczyna wzrastać, uruchamiają się rezerwy zgromadzone w organizmie, obniża się wydalanie jodu z moczem, poniżej 50 µg natomiast może rozwijać się wole tarczycowe. [2]. 
Źródła jodu w diecie wegańskiej i wegetariańskiej są podobne, jak w przypadku diety tradycyjnej - głównym produktem dostarczającym tego składnika jest sól kuchenna jodowana. Sól ta jest jodowana obligatoryjnie ze względu na wysokie niedobory jodu w populacji polskiej w latach 90. W jednej łyżeczce tej soli powinno znaleźć się ok 150 µg jodu. 

Znaczącym źródłem jodu mogą być także wodorosty oraz woda jodowana.

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że weganie mają niedobory jodu w diecie, jednak w tym kraju nie zawsze dostępna była jodowana sól, co mogło wpływać na wyniki końcowe [3].

Aby spełnić zapotrzebowanie na jod należy więc używać soli jodowanej, można pić wodę jodowaną i spożywać kilka razy w tygodniu wodorosty. Z wodorostami jest jednak ten problem, że nie wiemy ile dokładnie zawierają jodu. Mogą zawierać go bardzo mało ale również i bardzo dużo. Dodatkowym mankamentem jest rtęć, którą kumulują.
Suplementację jodem należałoby omówić z lekarzem lub dietetykiem, gdyż nie dla wszystkich osób jest wskazana. Osoby cierpiące na Hashimoto nie powinny spożywać wodorostów lub ich ilość dobrać indywidualnie z dietetykiem, gdyż nadmiar jodu nasila stany zapalne tarczycy.

Selen


Selen odgrywa ważną rolę w metabolizmie hormonów tarczycy, wchodzi w skład enzymów (dejodynaz) biorących udział w konwersji trójjodotyroniny (T3) do tetrajodotyroniny (T4). Ponieważ selen bierze udział w wielu enzymach w naszym organizmie (a w szczególności w peroksydazie glutationowej – silny antyoksydant), przypuszcza się że niedobór tego pierwiastka przyczynia się do progresji rozwoju Hashimoto. 

Wciąż zbyt mało jest dowodów naukowych (szczególnie badań wieloletnich), które mogłyby jednoznacznie poświadczyć, że suplementacja selenem jest wskazana do stosowania. Są natomiast wzmianki o zwiększonym ryzyku zachorowania na stwardnienie zanikowe boczne, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia w profilu lipidowym i cukrzycę typu 2 u osób przewlekle stosujących suplementy selenu [8, 9]. Okazuje się zatem, że tak jak to ma miejsce w przypadku innych sztucznych antyoksydantów – więcej nie znaczy lepiej i jedynie naturalne dawki z produktów żywnościowych są bezpieczne.

Zapotrzebowanie na selen jest uzależnione od wieku, stanu fizjologicznego, a także czynników zdrowotnych. Według norm Instytutu Żywności i Żywienia wynosi ono 15 µg/dobę dla niemowląt do pierwszego półrocza, 20 µg/dobę dla niemowląt od półrocza do roku, 20 µg/dzień dla małych dzieci (1 – 9 lat), 40 µg/dobę dla dzieci od 10 do 12 lat, 55 µg/dobę dla osób powyżej 13 roku życia przy czym zapotrzebowanie zwiększa się podczas ciąży (60 µg/dobę) i laktacji (70 µg/dobę) [4]. 

Źródła pokarmowe selenu 

Selen jest pierwiastkiem, który w największym stężeniu znajduje się w ziemi i w wodzie, dlatego jego zawartość w produktach żywnościowych jest bardzo zmienna i zależna od jego zawartości w środowisku. Znajduje się głównie w rybach, mięsie zwierząt oraz w mniejszej ilości w zbożach, nasionach strączkowych, orzechach, czosnku czy pieczarkach [5], [6]. 

Jednak, nie we wszystkich obszarach świata pierwiastek ten znajduje się w takim samym stężeniu. To, czy dostarczymy go sobie wraz z dietą, w dużej mierze jest uzależnione od pochodzenia produktów żywnościowych, które spożywamy. Ponieważ gleby w Polsce są ubogie w selen, obniżona jest również jego zawartość nawet w mięsie zwierząt [6]. 


Rozwiązaniem mogłoby okazać się spożycie produktów sprowadzanych do Polski z krajów zasobnych w ten pierwiastek. Takim produktem są orzech brazylijskie, które kumulują selen w większej ilości. Zawartość tego składnika w orzechach zależy jednak od kraju pochodzenia. W jednym z badań wskazano na możliwą zawartość selenu w orzechach brazylijskich w ilości 1,6 – 20,2 µg/gram, gdzie najwięcej selenu było w orzechach pochodzących z krajów Ameryki Południowej (20,2 µg/gram), mniej (6,5 µg/gram) w orzechach pochodzących z Peru, z Brazylii (3,6 µg/gram) a najmniej w orzechach pochodzących z Boliwii (1,6 µg/gram). Te ostatnie są najbardziej dostępne w Polsce. O orzechy z Peru czy Brazylii jest trudniej, natomiast orzechy z krajów Północnej części Ameryki Południowej (Wenezuela lub Kolumbia) są praktycznie niedostępne w sprzedaży w naszym kraju [7]. 

Ponieważ zapotrzebowanie na selen dla osoby dorosłej wynosi 55 µg/dzień a 1 orzech brazylijski waży ok 4 g, trzeba by zjeść dziennie ok 4 orzechy pochodzące z Brazylii lub 2 orzechy z Peru lub aż 9 orzechów z Boliwii. Należy pamiętać również, że orzechy brazylijskie zawierają więcej kwasów omega-6 więc podwyższą stosunek n:3 – n:6 w diecie wegan.

Soja i izofawony sojowe

Kolejnym składnikiem ograniczającym przyswajanie jodu są izoflawony spożywane z soi oraz w mniejszym stopniu z innych nasion roślin strączkowych. Składniki te blokują aktywność enzymu tyreoperoksydaza tarczycy, który bierze udział w syntezie hormonów tarczycy [1], [10].

Mimo, że izoflawony wpływają na pracę tarczycy, naukowcy zakładają, że nie samo ich działanie zaburza syntezę hormonów i muszą być z nim skorelowane inne przyczyny, które zależą od wielu czynników, w tym zbyt małego spożycia jodu przy dużym spożyciu izoflawonów, problemu jelitowe (np. upośledzone wchłanianie składników odżywczych), problemy związane z metabolizmem wątrobowym, nieprawidłowe działanie układu odpornościowego itp.


Przeprowadzono randomizowane podwójnie zaślepione badanie wśród osób z subkliniczną postancią niedoczynnośćci tarczycy (TSH między 5 a 15 mU / l przy normie 0.5-4.7 mU / l). W badaniu wzięło udział sześćdziesięciu pacjentów (8 mężczyzn, 52 kobiety), w wieku 44-70 lat. Badanie było podzielone na dwie części, pomiędzy pierwszą a drugą częścią był czas na oczyszczenie organizmu z pozostałości spożytych wcześniej isoflawonów (8 tygodni). Badani spożywali 30g białka sojowego (2 mg isoflawonów) w pierwszej części badania i tyle samo białka lecz o zawartości 16 mg isoflawonów w drugiej części badania. Należy zauważyć, że spożycie izoflawonów na poziomie 2 mg dziennie jest typowe wśród populacji zachodu, natomiast spożycie 16 mg izoflawonów na dobę jest typowe wśród wegetarian. 
Przy spożyciu 2 mg isoflawonów na dobę nie zauważono żadnych zmian w stężeniu hormonów tarczycy osób badanych, natomiast przy dawce 16 mg isoflawonów na dobę u 6 kobiet rozwinęła się jawna niedoczynność tarczycy [11].

W badaniach z osobami nie mającymi problemów związanych z metabolizmem jodu, nie wykazano podobnych skutków zdrowotnych [10].

Osoby zdrowe nie muszą się martwić, ale osoby z subkliniczną lub jawną niedoczynnością tarczycy powinny kontrolować poziom TSH w przypadku regularnego spożycia soi. Nie muszą z niej rezygnować.

Inne składniki


Znaczenie mają również inne składniki mające wpływ na peroksydazę glutationową, w tym żelazo czy witamina A. Jeżeli występuje niedobór tych składników oraz jodu, tarczyca osłabiona jest jeszcze bardziej [2]

Wykazano, że obniżone stężenie witaminy D w surowicy (poniżej 10ng/ml) jest związane z rozwojem wielu chorób autoimmunologicznych, w tym choroby Hashimoto dlatego jest ona kolejnym składnikiem, na który należy zwrócić uwagę.


Podsumowanie
W przypadku chorób tarczycy dieta jest bardzo ważna ale należy pamiętać przy tym, żeby była jak najbardziej indywidualna. To, co pomaga jednej osobie wcale nie musi pomóc kolejnej.


Bibliografia:

[1]         A. Brzozowska, Toksykologia żywności. Przewodnik do ćwiczeń, OZNACZANIE METABOLITÓW TIOGLIKOZYDÓW. 2010.
[2]         M. Gietka-Czernel, “Profilaktyka niedoboru jodu,” Postępy Nauk Med., vol. XXVIII, no. 12, pp. 839–845, 2015.
[3]         P. N. Appleby, M. Thorogood, J. I. Mann, and T. J. A. Key, “The Oxford Vegetarian Study: An overview,” Am. J. Clin. Nutr., vol. 70, no. 3 SUPPL., 1999.
[4]         M. Jarosz, L. Szponar, E. Rychlik, and R. Wierzejska, Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja. 2012.
[5]         S. J. Fairweather-Tait et al., “Selenium in Human Health and Disease,” Antioxid. Redox Signal., vol. 14, no. 7, pp. 1337–1383, 2011.
[6]         H. G. Aleksander Darecki, Agnieszka Saeid, “SELEN W PERSPEKTYWIE FORTYFIKACJI ROŚLIN,” Wiadomości Chem., vol. 69, pp. 11–12, 2015.
[7]         P. P. Parekh, A. R. Khan, M. A. Torres, and M. E. Kitto, “Concentrations of selenium , barium, and radium in Brazil nuts,” J. Food Compos. Anal., vol. 21, pp. 332–335, 2008.
[8]         C. R. B. Rocourt and W. H. Cheng, “Selenium supranutrition: Are the potential benefits of chemoprevention outweighed by the promotion of diabetes and insulin resistance?,” Nutrients, vol. 5, no. 4, pp. 1349–1365, 2013.
[9]         K. P. Henryka Langauer-Lewowicka, “Selen in the environment Selen w środowisku,” Med. Środowiskowa - Environ. Med., vol. 19, no. 1, pp. 9–16, 2016.
[10]      M. Messina and G. Redmond, “Effects of soy protein and soybean isoflavones on thyroid function in healthy adults and hypothyroid patients: a review of the relevant literature.,” Thyroid, vol. 16, no. 3, pp. 249–258, 2006.
[11]      et al, “HIGH DOSES OF SOY PHYTOESTROGEN ARE A RISK FACTOR IN THE PROGRESSION OF SUBCLINICAL TO CLINICAL HYPOTHYROIDISM,” vol. 23, no. 5, 2011.



Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. a co z kaszą jaglaną i orzechami ziemnymi? można je jeść przy niedoczynności tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  3. To jak dostarczyć sobie odpowiednia ilość Selenu skoro z orzechy braz. jednak nie są optymalnym wyjsciem? Czy można zbadać jego poziom w organizmie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zbadać poziom i można jeść orzechy brazylijskie z Peru (np. 2 sztuki na dzień). Lekarze też zalecają selen w suplementach ale stosując z przerwami (nie przez cały czas). Ja jem 1 orzecha na dzień jednak mam zdrową tarczycę.

      Usuń

Prześlij komentarz