poniedziałek, 26 września 2016

Wegański rosół

Jak przygotować smaczny wywar warzywny

Może to być rosół do makaronu, może to być bulion który wykorzystacie jako bazę do zupy

Podstawowe zasady:


1)używamy dużą ilość warzyw, szczególnie: marchew, pietruszka, seler, por, cebula dymka, szalotka, czosnek, ale mogą być też inne dowolne, np. pasternak, batat. Dobrym dodatkiem są też grzyby (dodają smaku umami). 

2) Warzywa gotujemy zimnej wody, po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy do miękkości na małym ogniu. Jeżeli używasz oleju, możesz zacząć gotowanie od podduszenia na nim cebuli szalotki, dymki lub pora, następnie dodać wodę i pozostałe warzywa. Jeżeli nie używasz oleju, możesz cebulkę poddusić na wodzie, następnie dodać ją do bulionu

3) Do gotowania używamy zieleniny, np liście selera, zielonej pietruszki a także suszonych ziół i przypraw (liść laurowy, ziele angielskie, tymianek, rozmaryn) 

4) Wywar solimy i pieprzymy dopiero pod koniec gotowania kiedy zdąży on przejść smakiem warzyw i zieleniny. 

5) Można dla smaku dodać także imbir suszony lub starty na tarce, suszone pomidory

5) Taki bulion po przecedzeniu można przechowywać w zamrażarce do dwóch miesięcy (np. w pojemnikach na kostki lodu) i wykorzystywać w miarę potrzeb do innych potraw.


Można zjeść z makaronem ryżowym, sojowym lub innym. Można zrobić na tym bulionie zupę, ugotować kaszę, ryż czy inne danie :)




sobota, 24 września 2016

Co zbadać będąc na diecie wegańskiej?

Hej, hej!
„Co zbadać?” – to pytanie słyszę bardzo często od osób, które przechodzą na dietę wegańską lub są już na tej diecie.  

W bardzo konkretny sposób postaram się odpowiedzieć:
Jeżeli dopiero przechodzisz na dietę wegańską, lub stosujesz ją od kilku tygodniu, Twoje wyniki badań zapewne nie zmieniły się istotnie od czasu zmiany sposobu odżywiania się. Jeżeli w ciągu 6 miesięcy robiłeś badania takie jak morfologia z rozmazem, lipidogram, TSH  i wyszły dobrze, nie przejmuj się badaniami zaraz po zmianie diety. Zrób je za kilka miesięcy (najpóźniej za 6 miesięcy od czasu przejścia na weganizm). Zbadaj wtedy:
  • ·  Morfologię z rozmazem
  • ·  Lipidogram
  • ·  TSH
  • ·  Ferrytynę – odzwierciedla stan zapasów żelaza w organizmie
  • ·  Witaminę B12
  • · Witaminę D jeżeli będziesz mógł sobie pozwolić na to badanie (jest odpłatne). Jeżeli chodzisz do endokrynologa, poproś go o skierowanie. Wtedy zrobisz je bezpłatnie. Endokrynolog (czyli lekarz który zajmuje się gospodarką hormonalną organizmu) może wystawić Ci skierowanie, gdyż witamina D w naszym organizmie jest hormonem.

Co zbadać małym weganom?

Mały weganin, czyli dziecko weganki i noworodek, który nigdy jeszcze nie jadł produktów pochodzenia zwierzęcego (z wyjątkiem mleka matki ;)) powinien mieć wykonane badanie krwi w pierwszym półroczu życia. Często dzieci nie mają takiego badania, bo lekarz pediatra nie widzi powodu, aby je zrobić lub rodzice nie czują , żeby było coś nie tak. Ja uważam, że lepiej jest zrobić takie badanie z przynajmniej dwóch powodów:
  • .  W 4-6 miesiącu życia dziecka często spada poziom żelaza w organizmie i jest to naturalne. Wyczerpują się zapasy żelaza zgromadzonego w okresie życia płodowego.
  • .  W 6 msc życia dziecka zaczynają być wprowadzane produkty żywnościowe do jadłospisu a wraz z upływem czasu dziecko będzie jadło coraz więcej i piło coraz mniej mleka.

Głównie z tych dwóch powodów polecam ocenić jak się przedstawiają zapasy żelaza oraz witaminy B12 w organizmie dziecka. Czasem do tego dochodzi stan zdrowia matki w czasie ciąży. Warto zrobić badania i nie strzelać ślepo z suplementacją.

Co zbadać, jeżeli jesteś na diecie wegańskiej już od kilku lat?

To samo :) Jeżeli jesteś osobą zdrową i nie cierpisz na żadne choroby przewlekłe, w zupełności wystarczą podstawowe badania wymienione powyżej. 



Mam tylko uwagi:
  • Witaminę B12 postaraj się badać przynajmniej raz do roku a przed pomiarem odstaw suplementy na kilka dni wcześniej, aby nie zafałszować wyników. Analizując wyniki nie sugeruj się normami laboratoryjnymi bo są często bez sensu (norma od 187 do blisko 900 pg/ml witaminy B12 jest zbyt szeroka). Postaraj się mieć poziom tej witaminy w zakresie 500-800 pg/ml.
  • Witaminę D badaj na jesieni lub w zimie, kiedy produkcja jej w organizmie jest słaba. Tak samo, jak w przypadku witaminy B12, odstaw suplement na kilka dni wcześniej.

Jeżeli chcesz sprawdzić, jaki masz zapas żelaza w organizmie, zbadaj poziom ferrytyny. Normy są szerokie (znowu od około 15 do 200 mcg/l), postaraj się dążyć do wyniku powyżej 15 mcg/l ale nie musisz mieć powyżej 100. Dbaj o właściwą dietę, to najlepszy sposób na poprawę zapasów żelaza w organizmie. O tym, gdzie szukać żelaza przeczytasz w tympoście.


Przy analizowaniu wyników morfologii, zwróć uwagę na MCV. Jest to wielkość krwinek czerwonych. Kiedy MCV jest poniżej normy, może wskazywać na niedobór żelaza. Kiedy jest powyżej, może wskazywać na niedobór witaminy B12.

Dobierając suplementy z witaminą B12 czy witaminą D, sugeruj się swoimi wynikami badań, To, że ktoś bierze witaminę D w dawce 4000 IU i do tego jeszcze witaminę K2MK7, nie znaczy że Tobie to również jest potrzebne. 

Jeżeli uważasz, że post jest wartościowy, podziel się nim z osobami, które mogą potrzebować tych informacji. Pozdrawiam :)

Konkurs - do wygrania dwa ebook'i :)

Hej wszystkim! Przyszła pora na pierwszy konkurs na blogu. 

Ponieważ mamy już jesień (brrrrr) i niebawem zawita zima (jeszcze większe brrrrr), zaczynamy zastanawiać się, jak bronić się przed choróbskami. Co zrobić, żeby nie dopadła nas jesienna melancholia, przygnębienie oraz jakiś wirus? 
Wzmocnić się dietą, oczywiście! 
W internecie jest mnóstwo informacji na temat wzmacniania odporności dietą. Pytanie, czy one faktycznie działają? Zamiast zastanawiać się nad ich rzetelnością, lepiej zajrzeć do ebook'a "Uodpornij się, jedząc świadomie". Ebook jest zbiorem konkretnych i rzetelnych informacji na temat wzmacniania odporności dietą. Wszelkie informacje poparte są badaniami naukowymi. Co jednak jest najważniejsze, dieta wzmacniająca odporność nie musi być droga, wyszukana i skomplikowana! Można jeść tanio, różnorodnie i cieszyć się zdrowiem. Wierzę, że każdy z Was znajdzie w ebook'u coś dla siebie! Wiem, o czym piszę ponieważ sama choruję naprawdę sporadycznie ;)




Książka pod postacią ebook'a dostępna jest w sprzedaży od tygodnia. Z tej okazji, a także z okazji zbliżających się warsztatów pt. "Zaplanuj sobie dietę" organizuję konkurs. Warsztaty są zbiorem informacji na temat planowania, organizowania sobie dnia oraz w ogóle zarządzania sobą, dlatego pytania konkursowe będą z nimi związane. Gotowi? Zaczynamy!

Zasady konkursu są następujące:

1. Dopisz swoje przemyślenia do poniższych zdań (liczy się Twoja wyobraźnia, pragnienia):
1. Jutro na śniadanie zjem…
2. Za 3 miesiące będę… 
3. Za 5 lat zrobię…
2. Odpowiedzi prześlij na adres kontakt@wegecentrum.pl z dopiskiem "konkurs Roślinny Dietetyk"
3. Termin nadsyłania odpowiedzi to 30.09.2016 godz 14:00
4. Nazwiska zwycięzców (oraz ich odpowiedzi) zostaną ogłoszone na niniejszym blogu w dniu 01.10.2016 o godz 21:00

Wszystkie odpowiedzi przeczytam i wybiorę dwie osoby, które wygrają ebook'a "Uodpornij się, jedząc świadomie". 


Jeżeli w przyszłości chciałbyś otrzymywać wiadomości o konkursach oraz nowych postach, zapisz się proszę do newslettera ;)

Regulamin konkursu dostępny jest poniżej

1. Organizatorem konkursu jest Wegecentrum (zwany dalej Organizatorem), 
2. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu Art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 29.07.1992 r. (Dz. U. z 2004r., Nr 4, poz. 27) i nie podlega regułom zawartym w ww. Ustawie, Rozporządzeniach wykonawczych do tej Ustawy.
3. Konkurs organizowany jest na stronie http://www.roslinnydietetyk.pl w terminie od 24.09.2016 do 29.09.2016 roku.

4. W konkursie mogą brać udział wszyscy Użytkownicy Internetu.
5. Wzięcie udziału w Konkursie oznacza zgodę Uczestnika na przechowywanie i przetwarzanie jego danych osobowych przez Organizatora w zakresie niezbędnym do prawidłowej współpracy z Organizatorem oraz w celach związanych z Konkursem.
6. Dane osobowe, o których mowa w ust. 5 są przetwarzane przez Wegecentrum  z siedzibą w Warszawie, ul. Gwarków 37a, wyłącznie w celu i zakresie niezbędnym dla przeprowadzenia Konkursu, to jest w celu identyfikacji uczestnika Konkursu, wydania nagrody zwycięzcy i ewentualnie publicznego podania imienia i nazwiska zwycięzcy Konkursu - nie dłużej niż przez okres przeprowadzania Konkursu i do przedawnienia ewentualnych roszczeń.
7. Za Uczestników uważa się osoby, którzy odpowiedzą na pytania:
1. Jutro na śniadanie zjem…
2. Za 3 miesiące będę… 
3. Za 5 lat zrobię…
 9. W konkursie nagrodę wygrywają 2 osoby, których odpowiedź na pytania zostaną uznane za najlepsze.
10. Nagrodą w konkursie są 2 ebooki „Uodpornij się, jedząc świadomie” autorek - Iwony Kibil i Małgorzaty Sobczyk
11. Zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 68 ustawy o podatku dochodowym, wolna od podatku dochodowego jest wartość wygranych w konkursie.
14. Uczestniczy Konkursu oświadczają, że dane podane w formularzu rejestracyjnym są prawdziwe.
15. Zwycięzcy konkursu zostaną poinformowani o wygranej na blogu www.roslinnydietetyk.pl w dniu 01.10.2016 o godzinie 21:00.

16. Nagrody zostaną przesłane na podane przez uczestników w trakcie rejestracji adresy email.
18. Zgłoszenie do konkursu jest jednoznaczne z akceptacją niniejszego Regulaminu.
Wszelkie spory i roszczenia wynikłe z realizacji postanowień niniejszego Regulaminu rozstrzygać będzie sąd powszechny właściwy ze względu na siedzibę Organizatora.
19. W sprawach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem zastosowanie znajdować będą przepisy powszechnie obowiązującego prawa.




czwartek, 22 września 2016

7 things that you have to know before you go vegan


1. Legumes are a good source of vitamin and minerals

This is the most important thing for you if you are at the beginning of your vegan diet. Why? Because legumes are a very good source of protein, vitamins, and minerals. Of course if you want, you can procure all this nutrition from other sources, but there is one problem – legumes include lysine – an exogenic amino acid, which you can find mainly in meat, eggs and other non-vegan products. Lysine is one of the essential amino acids, which means you need to get it from food. Your body is not able to synthesize it.  

    How much lysine do you need to eat? 
   It depends on your age, physiology and so on. You need to eat a specific amount of lysine per day. 

   
   You can also find lysine in nuts. Then, if you want to eat lysine only from nuts (without legumes), you need to eat more nuts per day. I’m not sure if this will be good for you because of the large portion of fat which you will eat from nuts then :) Of course, nuts are great and you should eat them, but not all day long :) Try to eat beans, lentils and some sprouts instead.
I’ve noticed that sometimes pregnant vegans do not eat lysine as much as they should. 

    2.  How many legumes do you need to eat?

One portion of legumes is one half cup of cooked beans. Adult should eat at least 1 cup of cooked beans, so 2 portions every day. Sometimes some people need to eat more of them, its depends on physical activity too. It doesn’t mean that you need to eat only cooked beans, of course you can get them from spreads, burgers, sauces, soups or even cake :)

3.  Legumes have to be soaked before cooking

I recommend soaking legumes. Beans are full of anti nutrition substances, which can provoke colon problems and even be poisonous. Of course, not all of legumes need to be soaked. We don’t need to soak lentils or small yellow peas. But it doesn’t mean that you can’t soak them if you want to do it. 
How do you soak legumes? The best way is to soak them in warm (bot not boiled) water, in a proportion of water:beans 3:1 for at least 12 hours (but longer can be even better). Before cooking change the water.

4.  What do you do with bloating?

Do not salt beans during the cooking, because in this case probably they will never be soft :) You can add some spices instead, good choices are savory, marjoram, caraway seeds, asafoetida, and fennel.
If you still have problems with bloating, try to eat only small and soft legumes like lentils, mung beans or tofu. Try to mix them into spread or sauces, then they will be more digestible.
Remember, sometimes bloating stops after 2-3 weeks of regular bean consumption. Try to reduce the portion of beans and eat them frequently in small portions per day. 

    5. You don’t need to eat all of the beans If you don’t want to

It will be good (or even very good), if your meal plan is diverse but don’t try to eat all of the species of beans if you don’t like some. If you are not feeling good after consuming some legumes, probably you don’t tolerate them for some reason and you can’t eat them. In your traditional diet (when you ate meat, eggs, cheese), you didn’t eat all of the meat or cheese products, did you? 
If you realize that you don’t tolerate most of the beans, don’t be worried again – sometimes it happens. Amino acids can be obtained by mixing beans with other good protein source. The best way for you is to talk with a dietician about your diet, that person can help you balance your meal plan.

6.  Legumes include anti nutrition substances

Of course, they include them, its normall! They include for e.g. poliphenols, lektyns, tripsin inhibitors, saponin and so on. Most of all are reduced during soaking and cooking. So adequate pretreatment is very important. The second important thing is what we will eat with our beans in the same meal and also vitamin C, because that vitamin can significantly improve your nutrition absorption from food.

7. Are you sure that eating legumes is the reason for your digestive problems?

You need to check, if eating legumes is the reason for your digestive problems. Consider including probiotics in your diet.
It is possible that you suffer on IBS (irritable bowel syndrome) or other diseases. If you have the same colon problems all the time, contact to your doctor and dietician.

piątek, 16 września 2016

Skąd brać żelazo? Czy dieta wegańska prowadzi do niedoboru żelaza?

Dieta wegańska często kojarzy się z anemią i niedoborami żelaza. Podczas konsultacji dietetycznych, często słyszę pytania „skąd brać żelazo?” „czy taka dieta nie prowadzi do niedoboru żelaza?”. Odpowiem tak:
I tak i nie. Oczywiście, jak każda inna dieta, dieta wegańska również może prowadzić do niedoboru żelaza. Dzieje się tak kiedy dieta jest monotonna, niedoborowa w ten składnik (jak również i w witaminę C, o której będzie dalej), oraz kiedy dieta jest ogólnie niskokaloryczna i uboga.
Nie znaczy to, ze dieta wegańska taka musi być. Wręcz przeciwnie, jeżeli jest dobrze zaplanowana, żelaza w niej nie zabraknie i może nawet być bogactwem żelaza.

Jak rozpoznać niedobór żelaza. Jakie objawy mogą wskazywać na problem z tym składnikiem:
  • zmiany w śluzówce, takie jak zmniejszenie się jej grubości, co z kolei zwiększa podatność na stany zapalne i choroby.
  • Blada skóra i brak energii. Jest to skutkiem jaśniejszego koloru erytrocytów (krwinek czerwonych), a ponieważ żelazo przenosi tlen do komórek, jego deficyt powoduje niedotlenienie i brak energii.
  • Słabsza odporność, częste infekcje. Deficyt żelaza osłabia funkcje życiowe limfocytów i neutrofili – komórek odpornościowych
  • Zaburzenia w regulacji temperatury ciała i obniżenie sprawności fizycznej i psychicznej.
  • Zaburzenia ze strony ośrodkowego układu nerwowego, obniżenie koncentracji, koordynacji psychoruchowej i obniżenie ogólnej wydolności organizmu.
Wszystkie powyższe objawy mogą wystąpić jednocześnie, ale nie muszą. Nie muszą również wskazywać na niedobór żelaza a być wynikiem innych problemów zdrowotnych. Dlatego robimy badania. 
Na co zwrócić uwagę i co zbadać? 
Morfologia - patrzymy na poziom Hemoglobiny, hematokrytu, krwinek czerwonych (RBC) oraz MCV. Jeżeli parametry te są obniżone, wszystko wskazuje na problemy z żelazem. Warto również zbadać poziom ferrytyny, czyli odzwierciedlenie zapasów żelaza w organizmie i w ogóle najbardziej przydany parametr do badania statusu tego składnika.


Od czego w ogóle zależy poziom żelaza w naszym organizmie?
Odpowiem konkretnie, od kilku czynników, m.in.:
  • od tego, jakie jego ilości spożywamy w codziennej diecie
  • od nagromadzonych zapasów
  • w jakiej postaci występuje on w żywności


Postać w jakiej występuje w żywności (czyli jego forma) może być hemowa lub nie hemowa).
Żelazo niehmowe, czyli forma która występuje w roślinach jest zależne od spożycia związków antyodżywczych oraz witaminy C z diety. Jest to forma żelaza, która w organizmie musi się przekształcić do formy właściwej (hemowej) a do tego przekształcenia niezbędna jest witamina C.
Związki antyodżywcze to m.in. fityniany, szczawiany, polifenole i inne. Są one słabo rozpuszczalne w pH jelit i przez to tworzą wraz z napotkanymi w tym środowisku składnikami mineralnymi (w tym żelazem ale również z cynkiem, wapniem czy magnezem) nierozpuszczalne kompleksy, które następnie wydalane są wraz z kałem w niezmienionej postaci.
Co zrobić z fitynianami czy szczawianami przeczytasz w innych postach (fityniany, szczawiany).
Ja dzisiaj natomiast powiem Ci, na co zwrócić największą uwagę i gdzie szukać żelaza.
Gdzie go szukać? Zerknij do tabelki poniżej.


Jednak źródła żelaza to nie wszystko. Składnikiem, na który trzeba zwrócić szczególną uwagę jest witamina C. Jest ona związkiem, który w największym stopniu zwiększa przyswajalność żelaza niehemowego, dlatego najlepiej jest łączyć w jednym posiłku produkty bogate w żelazo z produktami zawierającymi duże ilości witaminy C.
Badania dowodzą, że witamina C zwiększa przyswajanie żelaza niehemowego nawet 6-krotnie! Należy pamiętać jednak, aby te dwa składniki połączyć w jednym posiłku. Spożycie witaminy C nawet w dużej ilości, ale po 4-8 godzinach od zjedzenia żelaza nie ma już wpływu na jego przyswajanie.

Gdzie znajdziemy witaminę C? Zerknij do tabelki poniżej.


Zapamiętaj również, że witamina C jest związkiem bardzo nietrwałym, podczas obróbki termicznej jej straty sięgają aż 70%! Największe straty tej witaminy zachodzą w wyniku gotowania, najmniejsze podczas mrożenia i blanszowania (rzędu 25%), dlatego blanszowanie (zanurzanie na kilkadziesiąt sekund we wrzątku, a potem w zimnej wodzie) jest najlepszą metodą obróbki termicznej, np. brokułów. I proszę nie bać się mrożonych owoców, są one bardzo dobrym źródłem witaminy C.

Co jeszcze warto wiedzieć?
Niektóre składniki współzawodniczą z żelazem o przyswajanie w jelitach. Dzieje się tak w przypadku wapnia. Badania wykazują, że spożywanie w tym samym posiłku żelaza i nawet niedużej dużej ilości wapnia może istotnie zmniejszyć przyswajanie żelaza. Wyniki badań dowodzą, że wapń może zahamować wchłanianie w świetle jelita zarówno żelaza hemowego, jak i niehemowego, lecz dzieje się tak tylko wtedy, gdy oba składniki połączymy w jednym posiłku. Proces ten zachodzi również w przypadku stosowania suplementów wapnia po posiłku bogatym w żelazo (i na odwrót).

Nie przejmowałabym się jednak wapniem, jeżeli nie mamy wysokich niedoborów żelaza i obniżonego poziomu ferrytyny. Warto cieszyć się ulubioną owsianką z fortyfikowanym napojem roślinnym. Pod warunkiem, że owsianka będzie zawierała produkty będące źródłem witaminy C oczywiście!


Jeżeli uważasz, że post jest wartościowy, podziel się nim z osobami, które mogą potrzebować tych informacji. Pozdrawiam :)

czwartek, 15 września 2016

Ciasto czekoladowe, które zawsze się udaje!

Ostatnio miałam ochotę na ciasto czekoladowe i dopiero w trakcie przygotowywania składników i nagrzewania piekarnika zorientowałam się, że brakuje mi... mąki :) Szybko sprawdziłam co mam w szafkach, a było to przed dostawą produktów zbożowych, więc nie miałam wiele w domu :) Znalazłam płatki owsiane, ryż brązowy, kaszę gryczaną i resztkę jaglanej. Po zmieleniu wyszło mi 450 g mąki. Nie powiem Wam, jakie proporcje, jednak najwięcej było płatków, najmniej kaszy jaglanej. Z powodzeniem można dać dużo jaglanej, jest bardziej naturalna w smaku i zapachu niż gryczana.

Składniki:
450g mąki (zmielone co się dało oby nie dawać za dużo gryki bo będzie obrzydliwe
12g proszku do pieczenia zmieszanego z sodą (jakoś pół na pół)
80-100g oleju rzepakowego 
300 lub więcej g mleka ryżowego z lidla (pilos) - więcej, dlatego, że dolewałam aby ciasto nie było zbyt gęste
40g kakao
1 szkl zaparzonej kawy z 3 łyżeczek kawy mielonej
ok 150g ksylitolu (po zmiksowaniu wszystkich składników spróbowałam jeszcze surowego ciasta, czy jest słodkie)
20g octu białego

Połączyć ze sobą mleko, ocet, olej. W drugiej misce mąkę, kakao, ksylitol, proszek do pieczenia. Wymieszać, później połączyć ze sobą zawartości obydwu misek i dolać mleka lub wody, jeżeli będzie zbyt gęste. Przelać na formę wyłożoną papierem i piec w 175C około 45 min.
Łatwe, szybkie i smaczne.

Polewa - rozpuszczona gorzka czekolada. Na koniec wiórki kokosowe.




poniedziałek, 5 września 2016

Wege ciąża, wege mama - warsztaty


Warsztaty dla kobiet w ciąży oraz mam, weganek wegetarianek i kobiet, które jedzą małą ilość produktów pochodzenia zwierzęcego.   


Dieta wegańska, chociaż przez Amerykańską Akademię Żywienia i Dietetyki uznana jest za bezpieczną, wciąż budzi wiele kontrowersji. Lekarze, znajomi, rodzina a czasem same wege mamy mają wiele wątpliwości, czy dieta ta jest odpowiednia dla nich oraz dla dzieci.

Warsztaty opierają się na wiadomościach teoretycznych oraz praktycznych, z elementami pracy własnej. Prowadzi je dietetyk pracujący z kobietami ciężarnymi i wegańskimi dziećmi na co dzień. 


Agenda:
  • Wstęp i krótki przegląd badań naukowych, korzyści i zagrożenia diet roślinnych w czasie ciąży, laktacji, dzieciństwa
  • Najważniejsze składniki w diecie, jak poprawić przyswajalność, zapobiec niedoborom, co trzeba suplementować i dlaczego
  • Komponowanie składników, projektowanie diety
  • Żywienie małych wegan i wegetarian

Bilety

http://www.wegecentrum.pl/leczenie/48-wege-ciaza-wege-mama-warsztaty


wtorek, 30 sierpnia 2016

Serowa pułapka - jak w nią nie popaść...

Jednym z głównych powodów dla których ludzie nie przechodzą całkowicie na weganizm jest żółty ser. 
Jest on tłusty, ma swój specyficzny smak, zapach… i uzależnia.  Jeżeli ktoś, kto uwielbia smak sera,  chce z niego zrezygnować i nie zastanowi się najpierw, czym go zastąpi w razie gdy najdzie go ochota na zjedzenie tego produktu… prawdopodobnie wróci do niego w chwili słabości. 

Mamy tu osobę uwielbiającą ser i jedzącą go praktycznie każdego dnia, lub co najmniej kilka razy w tygodniu. Osoba ta uwielbia smak i zapach sera.
W opcji numer 1, osoba porzuca ser i znajduje jego zamienniki (sery z migdałów, nerkowców, tofu z wykorzystaniem przypraw, płatków drożdżowych itp.), co w konsekwencji pozwala jej na zastąpienie sera różnorodnymi roślinnymi produktami. 


Opcja nr 2 - osoba ta nie ma czasu poszukiwać zamienników sera. Stara się go ograniczać, co jest dla niej niezwykle trudne. Bardzo możliwe, że przy najbliższej chwili słabości wróci do swojego ukochanego produktu...



Jest  również rozwiązanie 3, dla tych co idą na łatwiznę ;). Nadeszły takie czasy, że mamy mnóstwo wegańskiego sera w sklepach. Jest to ser zrobiony z tłuszczu kokosowego. 
Jest więc również możliwość wyboru opcji numer 3... Gratka dla pochłaniaczy sera – ser wegański, który smakuje jak ser, pachnie jak ser, rozpuszcza się na pizzy jak ser i w dodatku jest wegański
Niestety, w porównaniu do zwykłego sera nawet nie ma wapnia i jest bardzo przetworzonym produktem. 
Zdarza mi się widywać jadłospisy, w których taki ser jest głównym składnikiem kanapek... Nie jest to najlepsze rozwiązanie, bo ser ten nie jest dobrym źródłem składników odżywczych (za wyjątkiem tłuszczu). Poza tym, łatwo jest przytyć jedząc go dużo. Może to wyglądać tak, jak na załączonym obrazku.


 A więc tak pokrótce wygląda "zerwanie" serowego nałogu. Wniosek? Nie chcesz jeść sera? Nie musisz, jeżeli nie jest on jednym z Twoich ulubionych produktów. Jeżeli go bardzo lubisz jeść, zastanów się najpierw, na co go zamienisz.
A Ty którym pożeraczem sera jesteś lub byłeś? A może zaliczasz się do osób, które zamiast sera żółtego preferowały twarożek wiejski (tak, jak ja? ;) ).




I jeszcze na koniec cytat z książki Johnson''a Spencer'a pt. "Kto zabrał mój ser?" - "Stare przekonania nie doprowadzą cię do nowego sera (...) Możesz wierzyć, że zmiana ci zaszkodzi i jej nie chcesz, ale jeżeli uwierzysz, że nowy ser da ci radość, zmienisz kurs". Oczywiście ser w tej książce jest tylko metaforą, ale bardzo pasowało mi tu to zdanie :)

Przejdźmy teraz na jasną stronę mocy i spróbujmy brokułów w sosie "Śmietanowo-serowym" ale bez sera. 
Jest to super alternatywa również dla śmietano-maniaków ;)))







Makaron z brokułami w sosie z orzechów

500g      Makaron pełnoziarnisty suchy  (świderki lub pene)          
1 brokuł
1 szkl orzechów nerkowca
płatki drożdżowe ok 1 łyżeczki
5-6 suszonych pomidorów
150g pomidorków koktajlowych
ok 100-150g wody
pół szkl soczewicy czerwonej suchej
        
Makaron ugotować al.’dente w osolonej wodzie. Brokuły w osobnym garnku również. Nerkowce moczyć w ciepłej wodzie przez jakiś czas, soczewicę ugotować. Wszystkie te czynności można zrobić jednocześnie. Kiedy makaron się ugotuje, przerzucić go na durszlak a następnie powrotem do pustego garnka, dodać do niego posiekane ugotowane brokuły, posiekane suszone pomidory i pokrojone w połówki pomidorki koktajlowe. Soczewicę zmiksować z przepłukanymi nerkowcami, dodać płatki drożdżowe i przyprawy (kurkuma, oregano, Carry, sól, pieprz). Dodać wody do rozrzedzenia (ok pół szkl). Kiedy sos będzie gotowy, wymieszać go z makaronem i brokułami i poddusić całość jeszcze chwilkę. Gotowe!


środa, 24 sierpnia 2016

Ciasto bezglutenowe z makiem

Hej wszystkim! Dzisiaj naszło mnie na ciasto bezglutenowe. Już kiedyś robiłam podobne (wtedy jaglano-owsiane), tym razem chciałam sprawdzić czy ciasto wyjdzie równie dobre z innych mąk (użyłam gryczanej, jaglanej i ryżowej). Ostatnim razem nie użyłam gumy ksantanowej, więc wszystko się kruszyło. Dzisiaj z gumą, jest ok - nie kruszy się :D

Podczas przyrządzania, składniki odmierzałam w kubkach, dlatego w przepisie również tak umieszczę:
2 kubki mąki (była mieszanka, taka sama ilość każdej z mąk: gryczanej, jaglanej, ryżowej - wszystkie powstały przy użyciu młynka do kawy :); 1/2 łyżeczki gumy ksantanowej, 2 łyżki maku zmielonego, 1/4 kubka oleju rzepakowego, 1 średniej wielkości marchewka, 1 kubek mleka roślinnego; 1 kubek wody (około, nie pamiętam dobrze); 1 kubek namoczonych suszonych daktylii; 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, przyprawy: cynamon, goździki, kardamon

Daktyle suszone namoczyć a następnie zmiksować z mlekiem, olejem, marchewką (u mnie w robocie kuchennym wszystko razem, nie ścierałam marchewki wcześniej).  W osobnej misce połączyć ze sobą składniki suche (oprócz maku), czyli mąkę, proszek do pieczenia, gumę ksantanową i przyprawy. Kiedy wszystko jest już wymieszane, połączyć ze sobą suche i mokre. Teraz trzeba dodawać wody w celu uzyskania odpowiedniej konsystencji (wlałam około kubka wody). Na koniec dodać mak i znów wymieszać. Ciasto przelać na blachę szklaną, posmarowaną olejem lub wyłożoną papierem i piec około 50 - 55 min. w temp 180 C.

Można zrobić polewę z rozpuszczonej czekolady. Ja zostawiłam, jak jest ;)

Na drugim zdjęciu widać, że kawałek uskubany :D





poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Owsianka dla mega zapracowanych

Jest to chyba najszybsza owsianka, jaką można zrobić. Ten sposób przygotowywania owsianki polecam szczególnie osobom zapracowanym, które nie mają czasu na śniadania lub na przygotowywanie śniadań do pracy. Polecam ją jeść latem, kiedy są upały. Jest przyjemnie orzeźwiająca :)

Czego potrzebujemy:

- Płatków owsianych suchych (ale mogą być również orkiszowe, żytnie i inne) lub lepiej musli przygotowanych samodzielnie (płatki  w połączeniu z suszonymi owocami)
- mleka roślinnego
- słoiczka zakręcanego

Płatki wsypujemy do słoiczka, zalewamy mlekiem (nie za dużo, wystarczy je "przykryć"), zakręcamy słoiczek i wstawiamy do lodówki na noc (lub na kilka godzin). Po tym czasie, dodajemy ulubione owoce i gotowe :)